FANDOM


Stub-icon.png Ten artykuł potrzebuje rozbudowy!
Jeśli uważasz, że posiadane przez Ciebie informacje są wartościowe dla tego artykułu, rozbuduj go.
PRACA W TOKU!

(dzwonek szkoły dzwoni)

Pan Cal: Panie Marianie? Możemy zamienić słowo?

Maniucha: Tak, psze pana.

Ślamazara: Ahhh...

Pan Cal: Panie Marianie, po raz kolejny oblał pan test z matematyki.

(Maniucha się cichocze)

Maniucha: Eeee.... Co?

Pan Cal: Ponieważ wierzę w moich uczniów, jutro otrzyma pan jeszcze jedną szansę. Jeśli poprawnie poprawisz test, zostanię cię w spokoju. Ale, jeśli oblejesz. Przydzielę ci prywatnego korepetytora. A wiesz, co to będzie za cudo-twórca? Najbystrzejsze dziecko w klasie!

Maniucha: Eeee... Pan?

(Nauczyciel klepie po głowie)

Maniucha: Ja?

Pan Cal: Laurek.

Laurenty: Że CO?!

Angelo: Znowu wielki mózg Laurentego wpędził go w wielkie kłopoty!

Lektor: Maniucha nie może oblać.

Laurenty: Angelo! Maniucha nie może oblać! Błagam, pomóż mi dopilnować, żeby zaliczył ten jutrzejszy test z matmy!

Angelo: Nie ma sprawy! Trochę go pouczymy. Fajnie będzie!

(kamera przybliża się na dom Angela, Maniucha się śmieje i bije Laurentego)

Laurenty: Auu...

Angelo: Posłuchaj! Jeśli mamy cię uczyć, musisz przestać bić Laurentego.

Maniucha: Mama mówi, że to tik nerwowy, albo oznaka sympatii.

Laurenty: Lepiej wracajmy do testu. 2 plus 2 równa się...?

Maniucha: Pomidor!

Laurenty: Słuchasz, co się do ciebie mówi?

(Maniucha się śmieje)

Angelo: Ty chyba nie chcesz się niczego nauczyć?

Maniucha: Nie chcę!

Angelo: To po co tu jesteś?

Maniucha: A bo ja wiem!

(Maniucha znowu się śmieje i bije Laurentego)

Laurenty: Auu.. Potrzebny nam będzie plan B.

Angelo: A może przebierzemy cię za Maniuchę, i napiszesz test za niego?

(pokazuje nam się dymka z chibim Laurentym i póżniej znika)

Angelo i Laurek: Ehh...

Laurenty: Słuchaj!! A może, byśmy przymocowali mu nad uchem minaturową kamerę? Będziemy mogli zobaczyć test, i dyktować odpowiedzi przez maleńką słuchawkę.

Angelo: Tylko, że nie mamy kamery, ani bezprzewodowych słuchawek. Hee... Myślisz o tym samym, co ja?

Laurenty: He, he, he...

Angelo: Zdobędziemy test, i zmusimy Maniuchę, żeby wykódł odpowiedzi na blachę.

Laurenty: To jest To!!

Angelo: Jesteśmy genialni!

(Chłopcy wchodzą do klasy, Angelo rozkłada testy)

Maniucha: Cześć Frajerzy.

Angelo: Co, co tutaj robisz?

Maniucha: Muszę ukraść drugie śniadanie. A wy czego tu chcecie?

Angelo: Próbujemy znaleźć test, który będziesz jutro pisał żebyś w ku odpowiedzi na blachę.

Maniucha: U rany, ale z was matoły, Cal zawsze mi daje ten sam test. Mam go przy sobie.

Angelo i Laurenty: Eeee.....

Maniucha: O, Maniucha to ja, pała.

Laurenty: Ten sam test? Doskonale.

Angelo: Test wielokrotnego wyboru, zakreślimy dobre odpowiedzi. A ty będziesz musiał tylko nauczysz na pamięć właściwych liter.

Laurenty: Nawet nie będziesz musiał czytać pytań. A najlepiej to wogóle na nie patrz, bo jeszcze się pogubisz.

Angelo: Gotowe, O to poprawne odpowiedzi: C, A, B, A, B, A.

Maniucha: ZABAWA (Śmieje się), ale numer, to słowo! (Wali Laurentego, a on upada z krzesła).

Laurenty: Tak, to takie słowo, a ty, musisz się tylko zapamiętać.

Angelo: Zapiszmy mu je na dłoni. [W szkole] O, ooo!

Pan Cal: (Gwiżdże) Witam panowie, jest pan gotowy panie marianie? [Angelo kiwa Maniuchowi głowę] Zaraz do ciebie podejdę, Laurenty wyświatczyłem ci przysługę.

Laurenty: Serio?

Pan Cal: Oczywiście, przygotowałem zupełnie nowy test, której jest tak łatwy, że maniucha napewno go zaliczy.

Laurenty: Co nowy test?

Pan Cal: Nie będziesz uczał uczyć Maniuchy. Tego testy po prostu nie da się oblać.

Laurenty: Inny test, i inne odpowiedzi.

Pan Cal: Laurek, my nie przecietni intligen musimy się spierać na zwajem. Laurek? Dokąd poszedł?

Angelo: To tekst na nagłe sytułacje. Dostał straszliwej biegunki. [Pan Cal się obrydza] I po sprawie. [Cal zamyka drzwi]